piątek, 7 marca 2014

Rozdział 7


Rachel, Jason, zwiadowcy i mężczyzna wrócili na polanę, do Anthony'ego. Podszedł do nich. Zwrócił się do zwiadowcy, który przytrzymywał jednego z Szarych Jeźdźców:
-Szary Jeździec, Eriku?
Erik poluzował chwyt, mężczyzna próbował się wyrwać. Udało mu się, lecz Erik złapał go za masywną rękę, kopnął w łydkę. Mężczyzna się przewrócił, Erik klęknął przy nim i docisnął go kolanem do ziemi.
-Tak. - Odparł.
Anthony klęknął przy mężczyźnie.
-Jak się zwiesz?
-Ciemna chmura - odpowiedział zdyszany mężczyzna.
-Zapytałem, jak się zwiesz, a nie jak na ciebie mówią, idioto - warknął Anthony.
- Northen. - szepnął mężczyzna.
Anthony wyciągnął z kieszeni rzemyk i zawiązał nim Northenowi ręce. Jęknął cicho. Anthony przeszedł do rzeczy:
-Gdzie znajdują się Szarzy Jeźdźcy?
Northen nie zareagował. Anthony powtórzył tym razem głośniej, i spoliczkował Northena.
Tym razem chciał gadać.
-Są rozproszeni.
Anthony uniósł brew. Rachel, wysiliła swój umysł i usłyszała myśli Northena.
Nie powiem im. Idioci.
Rachel wypowiedziała frazę, która miała sparaliżować Northena. Zamarł w bez ruchu. Anthony spojrzał na nią i podniósł brwi.
-No co? - Spytała z szyderczym uśmiechem.


Kiedy Northen znowu odzyskał władzę nad ciałem, zwrócił się do dziewczyny ze złowrogim uśmiechem:
-No, no. Czarownica? Akurat znam ciekawą informację.. A może to sekret?. Może cię zainteresować.. Szarzy Jeźdźcy wiedzą trochę więcej ode mnie.
-Jaką? - zapytała bez namysłu.
Northen uśmiechnął się tylko. Nic nie powiedział. Anthony zabrał głos.
-Jeszcze raz. Gdzie ukrywają się Jeźdźcy?
-Są rozproszeni. Już mówiłem. - odparł Northen.
-Świetnie. A dokładniej?
Northen prychnął, nic więcej.
-Chyba niczego się nie dowiemy. - Stwierdził Erik.
-Racja. Rachel?
Dziewczyna wiedziała, o co chodziło Anthony'emu. Wypowiedziała silną frazę, uśmiercającą przeciwnika. Oczy Northena zamgliły się. Jego ciało stało się bezwładne.
I tak zakończył żywot.


Rachel nie lubiła uśmiercać, ot tak. Pożałowała tego, że zabiła go. Odwróciła się, i odeszła na kilkanaście metrów. Słowa Northena ją dręczyły.


"Akurat mam ciekawą informację".
Jaką?
"A może to sekret?"
Jaki sekret?
"Może cię zainteresować"
Nie rozumiem.
"Szarzy Jeźdźcy wiedzą trochę więcej ode mnie."


Rachel podjęła swój cel.
Dowie się, o co chodziło Northenowi.




No nareszcie napisane ;) Przepraszam, że tak długo nie pisałam, ale czasu nie miałam ;(

5 komentarzy:

  1. Fajnie, że coś napisałaś :) Hmmm Rachel chyba nie musiała go zabijać :/ mogła spróbować wejść do umysłu, ale i tak się z nowego rozdziału :D Pozdrawiam i weny życzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *CIESZĘ się z nowego rozdziału (śpieszyłam się i zjadłam czasownik :P)

      Usuń
  2. Jezu jacy oni brutalni i wulgarni :/ Ja na miejscu Gallorana, to bym się nie przyznawał a... Czemu i przede wszystkim po co, Rachel go zabiła? Mogli go zabrać do lochu czy coś xD
    Bolą mnie tu też powtorzenia.
    Ale fabuła - świetna.
    I przepraszam za anonim, ale nie mam co wpisać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rachel zabija...
    Rachel zabija...
    Rachel zabija...
    Nie, nadal mi to nie brzmi.
    Po prostu nie.
    Fajny rozdział.
    Czytam dalej
    Pozdrawiam
    /Bianka

    OdpowiedzUsuń